Spis treści

Wstęp     9
Przegląd technik stosowanych w neuroobrazowaniu     11
Rola współczesnych metod obrazowania na przykładzie diagnostyki i monitorowania otępienia     43
Psychiatryczne wskazania do stosowania neuroobrazowania     75
Zaburzenia psychiczne organiczne, włącznie z zespołami objawowymi     81
Neuroobrazowanie w otępieniu ze szczególnym uwzględnieniem choroby Alzheimera     97
Neuroobrazowanie w depresji     119
Neuroobrazowanie w schizofrenii     147
Neuroobrazowanie w zespołach obsesyjnokompulsyjnych     169
Neuroobrazowanie w alkoholizmie i innych uzależnieniach     180
Neuroobrazowanie stresu pourazowego     186

   

Wstęp

   Na początku gdy zaczynałem praktykować jako psychiatra byłem sytuacji niewiele lepszej od pracującego w XIX wieku doktora Freuda. Zaciszny gabinet, wygodny fotel, na ścianie kopia obrazu autorstwa Roberta Fussli przedstawiający „Nocną marę”, regały pełne uczonych książek, mój własny skupiony umysł, oto wszystko, czym dysponowałem w diagnozowaniu i różnicowaniu rozpoznań zaburzeń psychicznych moich pacjentów.
   Tak wiele się zmieniło przez te kilkanaście lat! Teraz, choć gabinet, jego wyposażenie i umysł psychiatry wydają się być takie same, to jednak mam poczucie, że tuż w pobliżu (około 500m dalej) znajduje się dobrze wyposażone centrum diagnostyczne, dysponujące nie tylko możliwością badań biochemicznych ale i szczegółowego obrazowania ośrodkowego układu nerwowego pacjenta. Zresztą centrów podobnych jest już teraz w kraju więcej i pacjent nawet z odległego miasta będzie najprawdopodobniej mógł w miejscu zamieszkania wykonać przynajmniej część ze zleconych badań.
   A przecież, nierzadko mam potrzebę sprawdzić, czy ów zespół natręctw nękający pacjenta od pewnego czasu, nie ma u swego podłoża jakiegoś organicznego uszkodzenia mózgu, lub depresja innej osoby, która okazuję się być „oporną” na dotychczasowe klasyczne leczenie, nie jest uwarunkowana podobną przyczyną. Nie muszę tu wspominać, że wszelkie symptomy mogące świadczyć o rozpoczynającym się zespole psychoorganicznym wymagają skrupulatnych badań posługujących się metodami neuroobrazowania. I chociaż każde zakłócenie funkcjonowania emocjonalnego czy umysłowego pacjenta może być powodem rozważania czy aby jakaś organiczna - biologiczna zmiana się do niego nie przyczyniła, to w wypadku zaistnienia określonych zespołów psychopatologicznych badanie takie jest nieodzowną koniecznością.
   Z przedstawionej dalej w monografii listy zaburzeń psychicznych opartej o kryteria DSM III zaznaczone będą zespoły, które, moim zdaniem, wymagają takiej diagnostyki. Pacjentów z pozostałymi zespołami bada się raczej sporadycznie, ale i tych przypadkach okazuje się, że można nierzadko stwierdzić istnienie zmian rozwojowych, degeneracyjnych, a nawet niekiedy rozrostowych w ośrodkowym układzie nerwowym.
   Muszę przyznać, że jak każdy praktyk, w niektórych sytuacjach trudnych diagnostycznie, kieruję się w pewnej mierze intuicyjnymi przesłankami, zlecając niektóre z omawianych wyżej badań. Oczywiście „intuicja” nie znaczy tu, jakiejś tajemniczej, ciemnej siły, ale wytężonej, choć częściowo podświadomie przebiegającej, pracy diagnostycznej. Na pewno w przyszłości ja sam i moi młodsi koledzy częściej i w większej liczbie wskazań będą korzystali z nowoczesnych technik diagnostycznych opartych o neuroobrazowanie.

Janusz Krzyżowski