![]() |
Stawiając rozpoznanie choroby psychiatra wkłada swojego chorego, a razem z nim swoje wątpliwości do szufladki; dzięki takiemu zabiegowi może czasem osiągać pozorny spokój wewnętrzny. Nie jest to jednak ten rodzaj spokoju, jaki po postawieniu rozpoznania ma internista czy chirurg, którzy czują, że stoją na twardym gruncie; psychiatra niestety skazany jest na niepewność i wątpliwości” pisał Antoni Kępiński. Autor niniejszej publikacji mogący się pochwalić 40 letnim doświadczeniem zawodowym analizuje wieloletni przebieg choroby u swoich pacjentów próbując podzielić się z czytelnikiem swoimi rozterkami, dylematami moralnymi, przemyśleniami. Dziesięcioleciom obserwacji towarzyszyła zaduma nad jakością życia osób dotkniętych psychozą oraz dążenie do jej poprawy, czemu daje wyraz nie tylko w tej monografii. Autor podkreśla, iż współczesna medycyna bezsprzecznie ma wiele do zaoferowania tak w zakresie przedłużenia życia pacjenta jak i poprawy jego jakości, ale nieodzowna jest ciągła rewizja postaw i umiejętność radzenia sobie w różnych sytuacjach, z nową wiedzą i nowymi kreowanymi przez tę wiedzę sytuacjami. Mimo, iż autor wydaje się powtarzać za Descartesem, „zamiarem moim nie jest nauczyć tu metody, której każdy powinien się trzymać, aby dobrze powodować swym rozumem, ale jedynie pokazać, w jaki sposób ja starałem się powodować moim”, to jednak wyraża nadzieję, że jego doświadczenia mogą posłużyć innym terapeutom, albo chociaż zainspirować do „poświęcenia naszym pacjentom więcej czasu, cierpliwości i uwagi. |
|